Świeża dostawa poezji od autorki ukrywającej się pod pseudonimem
Dziewczę z sadu. Przyznajcie sami - są takie wiersze, które każdy zrozumie...
Szkolny czwartek
Idę na angielski z samego rana,
Ociężała, zła, niewyspana.
Niech to...Zadania zapomniałam!
Uff, już od Aśki spisałam.
Czas leci wolno niezmiernie,
A słowa te same od tygodnia niezmiennie.
Dzwonek dzwoni, Present Simple baju-baj!
Odlatuję w swój ukochany kraj.
W-F teraz, oby ręczna, siata, byle co!
Tylko nie zbijak, błagam no!
Gramy w siatę, zagrywka, wystawa, plas.
O nie! Już przerwa czeka na nas!
Teraz matma, odetchnąć muszę.
Przecież czekają mnie zadań arkusze!
Błędów popełniam niewiele
Mimo to czasem przeklnę 'o aniele!'.
Dryńń! Dzwonek dzwoni!
Idę się z koleżankami pogonić.
Zaraz polak, szybko zleci!
Ja tam lubię polski, nie wiem jak inne dzieci.
Znowu W-F - z chłopakami!
No nie! Gramy w nożną! To jesteśmy przegrani...
Na histerię teraz jest czas!
Byle by nie było dużo pał dla nas...
Jeszcze tylko przyroda, jakie szczęście!
O Bałtyku naszym rozmawiamy,
Różne ciekawostki powiadamy.
To już koniec! HURRA!
Uwierz mi, cieszę się nie tylko ja.
Kwiaty
Kwiaty, to parasole, które trzymają skrzaty,
To dom dla biedronek czerwonych,
To praca dla pszczółek szalonych.
To piękne wiązanki dla mamy,
Za wszystko co narozrabiamy.
To wielkie łąki kolorowe,
To odświeżacze zapachowe.
Nie ma
co lamentować,
Kwiaty można na różne sposoby zastosować.
A Wy piszecie? Pochwalcie się!